w poszukiwaniu leprechaunów

Z wiadomych względów bardzo lubię celebrować Dzień Świętego Patryka racząc się Guinessem w dobrym towarzystwie. W takich też okolicznościach wspólnie z Gosią, koleżanką Emilią i kolegą Tymonem podjęliśmy decyzję o krótkim weekendowym wypadzie do Belfastu. Ceny lotów były śmiesznie niskie, podobnie jak wynajem samochodu i dwa noclegi, dlatego nikt długo się nie zastanawiał. Takie to już przyjemne uroki podróżowania w cztery osoby. Wstępny plan zakładał zwiedzanie Belfastu pierwszego dnia i objazdówkę po spektakularnym irlandzkim wybrzeżu dnia następnego.

Continue reading…

dwie strony Cypru

Początek tego roku postanowiliśmy spędzić w trochę cieplejszym miejscu nie oddalając się jakoś szczególnie od naszego kontynentu. Wybór padł na Cypr. Właściwie nie tylko ze względu na korzystne ceny biletów ani to, że już od kilku lat planujemy się tam wybrać. Najbardziej kusił fakt, że zimową porą na wyspę przybywają flamingi. Dodatkową atrakcją było to, że najtańsze bilety z Polski wiązały się z jednodniową przesiadką w Gruzji.

Continue reading…

samolotem przez Afrykę i Azję cz. 5 (Malezja, Niebiańska Plaża, Etiopia i powrót)

Z Kambodży udaliśmy się samolotem AirAsia do Kuala Lumpur. Stolica Malezji, miasto bardzo nowoczesne, zrobiła na nas raczej pozytywne wrażenie. Bardzo dobrze oddaje to jak wielkim tyglem kulturowym jest Malezja- mamy tu dzielnice hinduskie, chińskie i oczywiście malajskie, co krok napotkać można meczet, buddyjską świątynię, a czasem nawet chrześcijański kościół. Zatrzymaliśmy się w hinduskiej dzielnicy, w hostelu prowadzonym przez sympatycznego Amerykanina, i stamtąd rozpoczęliśmy zwiedzanie.

Continue reading…

samolotem przez Afrykę i Azję cz. 4 (Kambodża)

Następnym naszym krokiem w Azji było wybranie się do Kambodży. Tak właściwie, to skupiliśmy się na najbardziej znanym w Kambodży i jednym z najbardziej znanych na świecie kompleksów świątynnych – Angkor. Cały kompleks zajmuje około 400 km², a budowle powstawały od IX do XV wieku za czasów panowania Imperium Khmerów. Zdecydowanie najbardziej rozpoznawalną, największą i najważniejszą ze świątyń jest Angkor Wat. Od niej też wszyscy turyści rozpoczynają swoje zwiedzanie.

Continue reading…

samolotem przez Afrykę i Azję cz. 3 (Dubaj i Bangkok)

Bardzo cieszyłem się na długi stop-over w Dubaju. Chcieliśmy zobaczyć to nowoczesne miasto, niekoniecznie będąc zmuszonym do szukania tam drogiego noclegu. Rozkład połączeń Emirates ułożył się dla nas bardzo korzystnie, mianowicie z Durbanu do Dubaju lecieliśmy w nocy, a z Dubaju do Bangkoku kolejnej, co dało nam około 16 godzin na eksplorację stolicy drugiego co do wielkości Emiratu. Na szczęście Polacy od niedawna zwolnieni są z obowiązku wizowego odwiedzając ZEA.

Continue reading…

samolotem przez Afrykę i Azję cz. 2 (RPA i Swaziland)

RPA jest krajem, przed odwiedzeniem którego wiele osób nas ostrzegało: niechybnie mieli nas okraść, zgwałcić i zabić zaraz po przylocie. Uprzedzając fakty- nic złego nam się nie stało, Republikę Południowej Afryki opuściliśmy cali, zdrowi i w świetnych humorach, a w tym wpisie postaram się rozprawić z pewnymi stereotypami oczerniającymi ten kraj.

Continue reading…

samolotem przez Afrykę i Azję cz. 1 (safari z Wielką Piątką w RPA)

Republika Południowej Afryki większości osób kojarzy się z Nelsonem Mandelą i jego walką z apartheidem, Mundialem z 2010 roku, dużą przestępczością i problemami społecznymi. Dlaczego więc my postanowiliśmy się tam wybrać? Jak zwykle pomogła nam w tym rewelacyjna promocja znaleziona na fly4free – przeloty na trasie Rzym – RPA – Tajlandia – Rzym w atrakcyjnej cenie. Kupiliśmy więc bilety, a później zaczęliśmy się zastanawiać co będziemy robić na miejscu. Naturalnym wyborem było safari, gdyż na terenie RPA można znaleźć m.in. trójkę największych ssaków lądowych (słoń, nosorożec, hipopotam), najwyższego (żyrafa), najszybszego (gepard) a nawet najmniejszego (ryjówka malutka) ssaka na świecie, a także liczne gatunki ptaków, w tym pingwiny.

Continue reading…

Jak zwiedzić Maltę w 6 dni?

Na Maltę zdecydowaliśmy się polecieć w maju 2014 roku. Wizyta na tej niewielkiej wyspie, będącej jednocześnie niepodległym państwem, kusiła nas już od jakiegoś czasu. W podjęciu ostatecznej decyzji o wyjeździe pomógł nam fakt, że na Maltę tymczasowo przeprowadziła się nasza koleżanka – Gosia, która postanowiła nas do siebie zaprosić. Niestety było to dosłownie chwilę przed tym, zanim tanie linie lotnicze wprowadziły bezpośrednie loty z Gdańska, więc aby niedrogo dotrzeć na miejsce, musieliśmy przesiadać w Norwegii. Szczęśliwie, na miejscu mogliśmy liczyć na nocleg i pomoc zapewnione nam przez wspomnianą koleżankę.

Continue reading…

autostopem przez Turcję i Kaukaz cz. 7 (Gruzja)

Nadszedł czas na ostatni wpis dotyczący naszego miesięcznego autostopowego wyjazdu podczas którego odwiedziliśmy Turcję i kraje Kaukazu. Tym razem dotyczy jednej z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków – Gruzji. Słynący ze swojej kuchni, pięknych krajobrazów i niezwykle serdecznych i życzliwych ludzi. Właściwie wszystkie te informacje okazały się jak najbardziej prawdziwe. Jednak moim zdaniem są one nieco krzywdzące, ponieważ w każdym kraju, który mieliśmy okazję odwiedzić podczas tego wyjazdu, ludzie byli dla nas wyjątkowo przyjaźnie nastawieni i niesamowicie pomocni. Naprawdę po prostu nie sposób opisać słowami wszystkich przejawów życzliwości z którymi podczas tego miesiąca się spotkaliśmy.

Continue reading…

autostopem przez Turcję i Kaukaz cz. 6 (Armenia)

W poprzedniej części Gosia opisała Azerbejdżan, a w tej ja postaram się przybliżyć co robiliśmy i jak wygląda sytuacja u największego wroga Azerów, czyli Armenii. Ten najmniejszy z kaukaskich krajów to twór bardzo dziwny. Z jednej strony wszędzie dookoła cudowna przyroda i piękne widoki, z drugiej chyba najbrzydsze miasta jakie kiedykolwiek widziałem. Ludzie podwożący nas stopem byli najserdeczniejsi na świecie, z kolei kelnerzy, taksówkarze i hotelarze próbowali oszukać nas na każdym kroku. W mojej pamięci Armenia zapisała się więc jako kraj lekko schizofreniczny.

Continue reading…