All posts by Gosia

Korea Południowa – przesiadka w Seulu

Kiedy zaczęliśmy planować nasz zimowy wyjazd na Filipiny słowo koronawirus, nieznane jeszcze szerszej populacji, widniało tylko w podręcznikach medycznych. Więc gdy upolowaliśmy w niskiej cenie bilety Finnairem z Gdańska do Hongkongu nie spodziewaliśmy się jeszcze, co może się wydarzyć. Potem świat już usłyszał o koronawirusie, ale wciąż wydawało się, że zakażenie pozostanie jedynie zmartwieniem Chin. Kiedy pojawiły się pierwsze przypadki poza ich granicami, Filipiny natychmiast zamknęły wszystkie połączenia z Chinami, w tym z Hongkongiem. Wówczas za największy problem uznaliśmy to, jak dotrzeć na nasz długowyczekiwany urlop. Jako, że linie lotnicze Finnair wykazały się dużym zrozumieniem, bez problemu udało się zwrócić nasze bilety. Za niewielką dopłatą kupiliśmy bilety Turkish Airlines do Seulu, z którego niedrogo mogliśmy dalej dostać się na Filipiny.

Continue reading…

za kołem podbiegunowym zimą – Tromso

Oglądanie zimowych krajobrazów zawsze budzi we mnie ambiwalentne uczucia – z jednej strony urzeka mnie ich surowe piękno. Z drugiej jednak, już na samą myśl o znalezieniu się w takim miejscu robi mi się zimno. Dlatego każda decyzja o wyjeździe w mroźne miejsce wymaga odpowiednio silnych motywacji. W przypadku wyjazdu do Tromso główne motywacje były całkiem solidne – możliwość podziwiania zorzy polarnej a także wielorybów i orek w ich naturalnym środowisku.

Continue reading…

Peru cz. 2 – sierra, czyli Andy

W następnej części naszej opowieści przenosimy się do najdłuższego pasma górskiego na Ziemi, czyli Andów. Rozciągają się one od Zatoki Morza Karaibskiego po Ziemię Ognistą. Strome peruwiańskie zbocza górskie są jednak wyjątkowe, głównie ze względu na to, że zamieszkiwała je jedna z najbardziej rozpoznawalnych dawnych cywilizacji na świecie – Inkowie. Wyprawę ich śladami rozpoczyna się typowo od stolicy państwa Inków – Cusco.

Continue reading…

Tunezja- jak nie stracić urlopu

Tunezja nieodłącznie kojarzy się u nas w kraju z wakacjami all inclusive. Sama zresztą chyba nie znam nikogo, kto zwiedził ten kraj w inny sposób. My do Tunezji trafiliśmy mocno nieplanowanie, kupując tygodniową wycieczkę dwa dni przed wylotem w biurze podróży. Nie leżeliśmy jednak plackiem na leżakach przez cały czas, a zdecydowaliśmy się zobaczyć mały wycinek tego pięknego kraju na własną rękę.

Continue reading…

w 70 dni dookoła świata – dżungle Borneo

Czasem myślę, że wybierając zawód znacząco rozminęłam się z powołaniem. Właściwie od kiedy pamiętam moim największym zainteresowaniem były zwierzęta i ekosystemy, w których żyją. Obejrzałam setki programów przyrodniczych, co skutkuje tym, że na dźwięk słowa „endemit” przechodzą mnie ciarki. W związku z tym już od dawna ciarki przechodziły mnie również, gdy słyszałam słowo „Borneo”.

Continue reading…