Kostaryka – wybrzeże Pacyfiku

Z uwagi na niewielką ilość czasu na merytoryczne przygotowanie się do wyjazdu, nasz plan był tym razem zdecydowanie gorzej dopracowany niż zazwyczaj. Skupiliśmy się głównie na wyznaczeniu interesujących nas miejsc, zakładając, że szczegóły wyjazdu dopracujemy w trakcie. O dziwo okazało się, że tym co najbardziej komplikowało nasze plany nie była pandemia koronawiursa, a pogoda i stan kostarykańskich dróg.

Continue reading…

nieplanowany wyjazd do Kostaryki

Nazwa „Costa Rica” oznacza po hiszpańsku dosłownie „bogate wybrzeże”. Warto przypomnieć, że Kostarykę w 1502 roku odkrył i zadziwiająco trafnie nazwał ten sam Krzysztof Kolumb, który chwilę wcześniej obarczył rdzennych mieszkańców Ameryki po wsze czasy piętnem „Indian”. Wniosek płynie z tego taki, że albo Kolumb nadawał naprzemiennie debilne i trafne nazwy miejscom i ludziom których zobaczył, albo po prostu Kostaryka jednoznacznie musi się wszystkim podobać praktycznie od pierwszego wejrzenia. Ja optuję za drugą opcją i ośmielam się stwierdzić, że bardzo ciężko zawieść się odwiedzinami w tej perełce Ameryki Środkowej.

Continue reading…

rzymska majówka wieki temu…

Nie ma co ukrywać, że obecna sytuacja panująca na świecie nie sprzyja zdobywaniu nowych doświadczeń podróżniczych, więc chcąc tak jak przez ostatnie sześć lat wrzucać na bloga co miesiąc nowy wpis, musimy sięgać po coraz bardziej odgrzewane kotlety. Tym razem opiszę historię jednej z naszych pierwszych wspólnych podroży samolotem, czyli wyjazd do romantycznej stolicy Włoch w 2013 roku.

Continue reading…

perła Macedonii Północnej – jezioro Ochrydzkie

Kiedy kilka lat temu, wraz ze znajomymi wybraliśmy się na objazdówkę po Bałkanach przynajmniej kilka miejsc zapamiętaliśmy jako te, do których będziemy chcieli koniecznie kiedyś wrócić. Jednym z takich miejsc było niewątpliwie malownicze jezioro Ochrydzkie. Było to właściwie jedyne miejsce, które wówczas mieliśmy okazję odwiedzić w Macedonii Północnej (wtedy jeszcze Byłej Jugosławiańskiej Republice Macedonii). Jednak poza pięknym jeziorem, wyjątkowo mocno zapadły nam w pamięć również miejscowe niskie ceny.

Continue reading…

Zachodnia Ukraina i Mołdawia z przystankiem w Naddniestrzu

Pozostając w temacie wspomnień chętnie opiszę naszą pierwszą podróż na wschód, czyli wyjazd na Ukrainę w 2013 roku. Nikt wtedy jeszcze o tym nie wiedział, ale była to jedna z ostaniach okazji do zapoznania się z tym pięknym krajem jeszcze przed nastaniem koszmaru wojny. Dodatkowo migracja zarobkowa z Ukrainy do Polski nie była wtedy też jeszcze tak masowa, więc z naszej perspektywy wybieraliśmy się do dość egzotycznego kraju.

Continue reading…