Peru cz. 2 – sierra, czyli Andy

W następnej części naszej opowieści przenosimy się do najdłuższego pasma górskiego na Ziemi, czyli Andów. Rozciągają się one od Zatoki Morza Karaibskiego po Ziemię Ognistą. Strome peruwiańskie zbocza górskie są jednak wyjątkowe, głównie ze względu na to, że zamieszkiwała je jedna z najbardziej rozpoznawalnych dawnych cywilizacji na świecie – Inkowie. Wyprawę ich śladami rozpoczyna się typowo od stolicy państwa Inków – Cusco.

Continue reading…

Peru cz. 1 – selva, czyli amazońska dżungla

Mimo różnych logistycznych trudności udało nam się uczynić czerwiec tego roku miesiącem względnie wolnym od pracy zawodowej, który postanowiliśmy przeznaczyć na eksplorację Peru. Kraj ten z łatwością podzielić można na trzy krainy geograficzne: selva (dżungla), sierra (góry) i costa (wybrzeże). W przeciągu rzeczonego miesiąca spędziliśmy sporo czasu w każdym z tych niezwykle zróżnicowanych regionów i o każdym z nich napiszemy oddzielny wpis.

Continue reading…

Tunezja- jak nie stracić urlopu

Tunezja nieodłącznie kojarzy się u nas w kraju z wakacjami all inclusive. Sama zresztą chyba nie znam nikogo, kto zwiedził ten kraj w inny sposób. My do Tunezji trafiliśmy mocno nieplanowanie, kupując tygodniową wycieczkę dwa dni przed wylotem w biurze podróży. Nie leżeliśmy jednak plackiem na leżakach przez cały czas, a zdecydowaliśmy się zobaczyć mały wycinek tego pięknego kraju na własną rękę.

Continue reading…

w 70 dni dookoła świata – Jawa i Pekin

Lot linią Batik Air z Flores do Surabaji na Jawie przebiegł nad podziw komfortowo i bezpiecznie. Gdybym musiał polecić którąkolwiek z indonezyjskich linii lotniczych, zdecydowanie byłby to Batik. Nowe flota, brak opóźnień i rozrywka pokładowa podczas lotu są czynnikami, jakie zdecydowanie odróżniają Batik od innych przewoźników, którymi mieliśmy nieprzyjemność podróżować w tym kraju. Gdybyście kiedykolwiek byli w podobnej sytuacji i mieli do wyboru Batik albo inne linie, nie wahajcie się ani chwili!

Continue reading…

w 70 dni dookoła świata – Indonezja: Bali i Komodo

Ostatnie żetony zakupione w ramach biletu miesięcznego w Air Asia wydaliśmy na przelot z Kuching przez Kula Lumpur na Bali. Wydawało nam się, że wkraczamy do tego turystycznego piekiełka z pełną świadomością tego co może nas czekać, jednakże rzeczywistość przerosła nawet najgorsze zakładane przez nas scenariusze. Wcześniejsze przebywanie w towarzystwie wyluzowanych Malezyjczyków sprawiło, że otworzyliśmy się na ludzi, jednak Bali od razu kazało nam ponownie trzymać gardę. Szybko da się wyczuć klimat wzajemnej niechęci pomiędzy turystami a miejscowymi.

Continue reading…