Kresy Wschodnie po raz pierwszy

Związana z koronawirusem sytuacja na świecie nie tylko odwołała wiele zaplanowanych już podróży, ale i z dużym prawdopodobieństwem wpłynie na wybór bliższych sąsiadów ponad dalekimi wojażami tuż po ponownym otwarciu granic. W 2014 roku odbyliśmy z Gosią autostopową podróż po Litwie i Białorusi, więc może moje wspominki z tego wyjazdu akurat natchną kogoś do wyjazdu w ten ciekawy zakątek świata.

Continue reading…

Filipiny- relaks w raju

Znalezienie się na Filipinach w lutym tego roku wymagało od nas sporo determinacji, o czym pisała Gosia w poprzednim wpisie. Po tym jak solidnie zmarzliśmy w Seulu pierwsze zderzenie z tropikalną aurą Filipin zadośćuczyniło nam poprzedni stres i zmęczenie. Ponadto, wyjątkowo zaplanowaliśmy wszystkie atrakcje i noclegi jeszcze przed wylotem, więc na miejscu mogliśmy skupić się na słodkim relaksie i cieszeniu się chwilą.

Continue reading…

Korea Południowa – przesiadka w Seulu

Kiedy zaczęliśmy planować nasz zimowy wyjazd na Filipiny słowo koronawirus, nieznane jeszcze szerszej populacji, widniało tylko w podręcznikach medycznych. Więc gdy upolowaliśmy w niskiej cenie bilety Finnairem z Gdańska do Hongkongu nie spodziewaliśmy się jeszcze, co może się wydarzyć. Potem świat już usłyszał o koronawirusie, ale wciąż wydawało się, że zakażenie pozostanie jedynie zmartwieniem Chin. Kiedy pojawiły się pierwsze przypadki poza ich granicami, Filipiny natychmiast zamknęły wszystkie połączenia z Chinami, w tym z Hongkongiem. Wówczas za największy problem uznaliśmy to, jak dotrzeć na nasz długowyczekiwany urlop. Jako, że linie lotnicze Finnair wykazały się dużym zrozumieniem, bez problemu udało się zwrócić nasze bilety. Za niewielką dopłatą kupiliśmy bilety Turkish Airlines do Seulu, z którego niedrogo mogliśmy dalej dostać się na Filipiny.

Continue reading…

ostatnia biała plama na mapie Europy- Monako

Napiszę wprost: gdyby Monako nie było suwerennym krajem, tylko przykładowo zwykłym francuskim miastem, prawdopodobnie nigdy byśmy tam nie pojechali. Jednak w tym przypadku pokusa odwiedzenia wszystkich krajów Europy była znacznie silniejsza niźli zdrowy rozsądek. Wiedząc, że na miejscu nie ma zbyt wielu atrakcji, zaprosiłem na wyjazd sporo osób, wychodząc z założenia, że zabierając ze sobą grupę znajomych zapewnimy sobie wystarczająco wiele rozrywki we własnym gronie. Pomysł spotkał się ze sporym entuzjazmem, jednak, jak to zwykle bywa przy organizacji czegokolwiek dla większej grupy, wiele rzeczy potoczyło się zupełnie inaczej, niż pierwotnie założyliśmy.

Continue reading…

za kołem podbiegunowym zimą – Tromso

Oglądanie zimowych krajobrazów zawsze budzi we mnie ambiwalentne uczucia – z jednej strony urzeka mnie ich surowe piękno. Z drugiej jednak, już na samą myśl o znalezieniu się w takim miejscu robi mi się zimno. Dlatego każda decyzja o wyjeździe w mroźne miejsce wymaga odpowiednio silnych motywacji. W przypadku wyjazdu do Tromso główne motywacje były całkiem solidne – możliwość podziwiania zorzy polarnej a także wielorybów i orek w ich naturalnym środowisku.

Continue reading…