podróż po Ameryce Centralnej cz. 1 (Antigua Guatemala i Honduras)

W przeciągu kilku ostatnich miesięcy odbyliśmy wiele krótkich wyjazdów. Tym razem chcieliśmy wybrać się na dłużej gdzieś, gdzie będziemy mogli wreszcie prawdziwie odpocząć, porządnie wczuć się w klimat odwiedzanego kraju, i wreszcie ponownie wyrwać się poza Europę. Kryteria wyboru kraju docelowego nie były skomplikowane- potrzebowaliśmy miejsca, w którym będzie powszechnie dostępny, wystarczający do pracy internet, ceny nie będą wysokie- i przede wszystkim, transport do tego miejsca będzie w naszym zasięgu cenowym. Rozważaliśmy głównie latynoską Amerykę oraz kraje Azji Południowo-Wschodniej. Ostateczną decyzję podjęliśmy, gdy pojawiła się promocja na loty do graniczącej z Meksykiem Gwatemali. Niestety, w momencie, gdy dowiedzieliśmy się, że w wypadku międzylądowania w USA niezbędne jest uzyskanie amerykańskiej wizy, postanowiliśmy zrezygnować. Plan wizyty w Ameryce Środkowej spodobał nam się jednak tak bardzo, że postanowiłam nie odpuścić i uparłam się, że jeszcze tej nocy znajdę jakieś fajne bilety. Po kilku godzinach ręcznego przeglądania różnych stron rezerwacyjnych w końcu udało mi się znaleźć praktycznie identyczną ofertę, z tym że ta zakładała przesiadkę w Panamie, nie USA. Gdy następnego ranka fly4free reklamowało kolejną promocję na loty do Gwatemali, my już od kilku godzin mieliśmy e-tickety na mailu.

Continue reading…

pierwsza podróż poza Europę- Maroko 2013

Kiedy w 2013 roku planowaliśmy tę wyprawę, bardzo zmieniło się moje wyobrażenie na temat kosztów podróżowania. Mieliśmy wtedy nie tylko po raz pierwszy wspólnie i na własną rękę opuścić Europę, ale również pierwszy raz wypożyczyć samochód, a większości noclegów szukać dopiero na miejscu. Teraz, kiedy to piszę, z rozrzewnieniem wspominam swoją ekscytację i liczne obawy. Chociaż przez te cztery lata, które upłynęły od tego wyjazdu uświadomiłam sobie, że świat nie jest taki olbrzymi jak mi się wydawał, a opuszczenie Europy nie kosztuje majątku,  to nadal uwielbiam Maroko za to, że jest orientalnym i tanim krajem na wyciągnięcie ręki.

Continue reading…

majówka w Czarnogórze i Bawarii

Nie mieliśmy sprecyzowanych planów na tegoroczną majówkę, dlatego gdy w połowie kwietnia natknąłem się na bilety z Podgoricy do leżącego pod Monachium Memmingen za 10 euro, postanowiłem zaplanować jakąś oblotówkę zawierającą ten odcinek. Byliśmy już w Czarnogórze w 2012 roku podczas wyjazdu na Bałkany i bardzo nam się podobało, z kolei Gosia od jakiegoś czasu planowała zobaczyć bawarskie zamki, więc była to dobra okazja do zwiedzenia obu miejsc. Szybko opracowaliśmy prosty plan – cztery dni wypoczynku w taniej Czarnogórze i dwa intensywne dni zwiedzania Niemiec. Kupiliśmy bilety na trasie Gdańsk –  Sztokholm – Podgorica – Memmingen – Londyn – Gdańsk w rozsądnej łącznej cenie około 400 złotych za osobę i zaczęliśmy planować wyjazd.

Continue reading…

w poszukiwaniu leprechaunów

Z wiadomych względów bardzo lubię celebrować Dzień Świętego Patryka racząc się Guinessem w dobrym towarzystwie. W takich też okolicznościach wspólnie z Gosią, koleżanką Emilią i kolegą Tymonem podjęliśmy decyzję o krótkim weekendowym wypadzie do Belfastu. Ceny lotów były śmiesznie niskie, podobnie jak wynajem samochodu i dwa noclegi, dlatego nikt długo się nie zastanawiał. Takie to już przyjemne uroki podróżowania w cztery osoby. Wstępny plan zakładał zwiedzanie Belfastu pierwszego dnia i objazdówkę po spektakularnym irlandzkim wybrzeżu dnia następnego.

Continue reading…

dwie strony Cypru

Początek tego roku postanowiliśmy spędzić w trochę cieplejszym miejscu nie oddalając się jakoś szczególnie od naszego kontynentu. Wybór padł na Cypr. Właściwie nie tylko ze względu na korzystne ceny biletów ani to, że już od kilku lat planujemy się tam wybrać. Najbardziej kusił fakt, że zimową porą na wyspę przybywają flamingi. Dodatkową atrakcją było to, że najtańsze bilety z Polski wiązały się z jednodniową przesiadką w Gruzji.

Continue reading…